Pryzmat

Pryzmat. Już jako samo słowo jest nieoczywiste. Posiada takie litery, które gdzieś załamują jego miękkość i lekkość. Jednak paradoksalnie pryzmat załamując i rozpraszając upiększa rzeczywistość. Bo to właśnie jedna wiązka światła, jedna jasna poświata wpadając w pryzmat potrafi rozproszyć się na paletę kolorów.
I wierzę, że to my jesteśmy takim pryzmatem – że Ty, że ja zostaliśmy stworzeni do tego, by światło wpadając do naszego serca rozpraszało się na kilkaset barw.
Wierzę, że Jezus w swojej miłości właśnie tak to zamarzył. Jego światło może stać się na świecie niezliczoną paletą kolorów, gdy wpadnie w nasze serca.
I tylko my, współpracując z Jego łaską możemy dać taki efekt.
Jeśli w tym momencie czujesz, że na Twojej drodze wszystko się łamie, niszczy i kończy, to może właśnie moment kiedy światło wpada w pryzmat?
Ono nie gaśnie.
Bóg właśnie włącza kolory.

„On ma dla Ciebie plan…”
Poison – Wiatr