Pryzmat
Pryzmat. Już jako samo słowo jest nieoczywiste. Posiada takie litery, które gdzieś załamują jego miękkość i lekkość. Jednak paradoksalnie pryzmat załamując i rozpraszając upiększa rzeczywistość. Bo to właśnie jedna wiązka światła, jedna jasna poświata wpadając w pryzmat potrafi rozproszyć się…
Do pełna proszę!
Minął prawie rok odkąd byłam tu po raz ostatni. W tym czasie w moim życiu była przeplatanka światła i cienia. Z przewagą tego pierwszego. Wracam, bo minęła zima. Pora, która jest dla mnie ciężka; której nie rozumiem; w której staram…
Kolorowe szkło- nic nadzwyczajnego
Witraże. Z zewnątrz, nawet gdy świeci słońce, witraże nie wydają się piękne. Nie widać tego, co zachwyca gdy patrzymy z innej strony. Od strony podwórka widać jedynie ciemne barwy. Jednak, gdy wchodzimy do środka, patrzymy od wewnątrz, cały ten świat…
Małe rączki
Stałam w tłumie. To był trzeci ołtarz podczas Procesji Bożego Ciała. On znajdował się ponad wszystkimi. Proboszcz mówił naukę, jednak dużo piękniejsza homilia (z całym szacunkiem do proboszcza), działa się u naszych stóp. Na asfalcie leżało tysiące kolorowych płatków. Czarny…
Kiedy od zgaszonych bije światło
Czuwanie przed Zesłaniem Ducha Świętego spędziłam z narkomanami wychodzącymi z nałogu, byli też egoiści zapatrzeni tylko w czubek własnego nosa, w kolejnym rzędzie stali ci, którzy ulepieni są ze słabości, tacy ze złotówką w portfelu, i tacy z grubym portfelem….
Operacja na otwartym sercu
Nie umiem być srebrnym aniołem ni gorejącym krzakiem tyle zmartwychwstań już przeszło a serce mam byle jakie. Tyle procesji z dzwonami tyle już Alleluja a moja świętość dziurawa na ćwiartce włoska się buja. Wiatr gra mi na kościach…
Jak będę duża, to będę żabą
Akcja dzieje się w Tatrach. Idę leśną drogą. Ciepło jak na ten miesiąc. Patrzę na kałużę, której zaczęło się przyglądać sporo przechodniów. Przecież to tylko trochę zamulonej i brudnej deszczówki, której jeszcze nie wciągnęła ziemia. Ale w tej kałuży siedzą…
Światło, które razi
Wczoraj wzięłam udział w wyjątkowej Drodze Krzyżowej. Wyjątkowej, bo to najstarsza w moim mieście i przechodzi tymi samymi ulicami już od kilkunastu lat. Idzie jedną z najpiękniejszych ulic i kończy bieg na najpiękniejszym wzgórzu, z którego widać całe miasto. Padał…
Figa z makiem
Sobota. Obudziłam się po ósmej. Jak na mnie, i jak na szósty dzień tygodnia, po pięciu wcześniejszych w pracy, to naprawdę wcześnie. Usiadłam na łóżku i w tej ciszy otworzyłam Pismo Święte. Trafiłam. Albo ono trafiło we mnie. Łk 13,…
Jaśniej niż LED
Lubicie światło? Ja lubię bardzo. Lubię słońce. Zachwyca mnie widok promieni, które przedzierają się w lesie między drzewami. Podobnie, gdy cienie z żaluzji czy firanki układają się na meblach i podłodze.Gdyby nie słońce tego by nie było. Lubię ciepło, które…
